Zakrzepica żylna u mężczyzn

Choć często można się spotkać z opinią, że zakrzepica żylna to typowo kobieca dolegliwość, w rzeczywistości mężczyźni znacznie częściej padają ofiarą niektórych z jej postaci. Owszem, takie czynniki jak ciąża i połóg, doustne środki antykoncepcyjne bądź hormonalna terapia zastępcza znacznie zwiększają ryzyko zaburzeń krzepnięcia, a sprzyjają im również żylaki, częściej spotykane u płci pięknej. Niemniej jednak liczne, niezależne od siebie badania wykazały, że to mężczyźni są bardziej zagrożeni ciężkimi postaciami zakrzepicy, a w dodatku mniej wyraźne objawy sprawiają, że łatwiej ją przeoczyć. Dlatego profilaktyka i wczesne wykrywanie nadkrzepliwości mają szczególne znaczenie dla panów.

Co sprzyja zakrzepicy?

Za najgroźniejszy czynnik ryzyka uważa się unieruchomienie – czy to spowodowane niedowładem (np. po udarze czy uszkodzeniu rdzenia kręgowego), czy urazem kończyny lub rozległą operacją. Nawet długa podróż bądź siedzący tryb życia mogą wywołać epizod zakrzepowy. Szczególnym ryzykiem obarczone są osoby palące, z nadwagą lub otyłe oraz w wieku powyżej 60 lat, zwłaszcza jeśli obserwuje się u nich żylaki kończyn dolnych. Niebagatelną rolę odgrywają obciążenia genetyczne – wrodzone dysfunkcje układu krzepnięcia. Niekorzystny wpływ wywierają również choroby przewlekłe, np. nowotwory złośliwe, niewydolność krążeniowo-oddechowa, zespół nerczycowy czy choroby autoimmunologiczne, a także ciężkie zakażenia bądź sepsa. Do jatrogennych, czyli spowodowanych interwencją medyczną, czynników ryzyka należy natomiast leczenie onkologiczne, długotrwałe cewnikowanie naczyń krwionośnych lub dożylne podawanie leków.

Kliniczne postacie zakrzepicy

Pod pojęciem „zakrzepica żylna u mężczyzn” kryje się w rzeczywistości kilka jednostek chorobowych o odmiennej lokalizacji i przebiegu klinicznym. Najważniejsze z nich to zakrzepowe zapalenie żył powierzchownych, dotyczące naczyń leżących płytko pod skórą, nad powięzią mięśni, oraz zakrzepica żył głębokich, która podobnie jak zatorowość płucna jest manifestacją tzw. żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej.

Zakrzepowe zapalenie żył powierzchownych

Zajęte nim naczynie często przybiera postać wyczuwalnego pod skórą zgrubiałego powrózka, a otaczająca go skóra kończyny jest zaczerwieniona, tkliwa i nadmiernie ucieplona. Schorzenie to zwykle rozwija się po wkłuciach dożylnych lub w żylakowato poszerzonych naczyniach, dlatego częściej dotyka kobiety. U mężczyzn częściej występują natomiast jego nietypowe postacie: wędrujące zakrzepowe zapalenie żył powierzchownych, zwane również żylnym objawem Trousseau, które często towarzyszy gruczolakorakowi trzustki lub innym nowotworom złośliwym, oraz zakrzepica w przebiegu tzw. choroby Buergera, czyli zakrzepowo-zarostowego zapalenia naczyń dystalnych części kończyn u palaczy. W takich przypadkach, jak również gdy brak ewidentnych przyczyn zapalenia, należy wdrożyć pogłębioną diagnostykę, by wykryć ewentualne wrodzone zaburzenia krzepnięcia lub choroby leżące u podłoża zakrzepicy.

Zakrzepica żył głębokich

Schorzenie to ponad dwukrotnie częściej występuje u mężczyzn, choć, mimo intensywnych badań, nie wiadomo dlaczego. Panowie są również bardziej narażeni na nawroty głębokiej zakrzepicy, która, w przeciwieństwie do zapalenia żył powierzchownych, może mieć dramatyczne konsekwencje, ze śmiercią w przebiegu masywnej zatorowości płucnej włącznie. Co więcej, typowe objawy, takie jak ciastowaty obrzęk, ból czy nadmierne ucieplenie kończyny, występują u mężczyzn rzadziej, co znacznie utrudnia rozpoznanie choroby na wczesnym etapie.

Jak zapobiegać zakrzepicy żylnej u mężczyzn?

Szacuje się, że na zakrzepicę żył głębokich zapada rocznie 1 na 10000 mężczyzn, a patologie naczyń powierzchownych występują jeszcze częściej. Jak zmniejszyć ten odsetek?
Po pierwsze, należy unikać czynników ryzyka. Regularna aktywność fizyczna, krótkie przerwy na przechadzkę podczas pracy siedzącej, rzucenie palenia czy zachowanie odpowiedniej masy ciała pozwolą zminimalizować prawdopodobieństwo choroby. Profilaktyka przeciwzakrzepowa po złamaniach kończyn czy rozległych operacjach również przyniesie korzyść.
Po drugie, warto rozważyć systematyczne badanie parametrów układu krzepnięcia. PT (czas protrombinowy), APTT (czas częściowej tromboplastyny po aktywacji) czy stężenie fibrynogenu pozwolą ocenić równowagę między osoczowymi czynnikami pobudzającymi i hamującymi krzepnięcie. Korzyści mogą przynieść również badania obrazowe układu żylnego kończyn, na przykład USG metodą Dopplera. Pozwolą one zidentyfikować żylaki lub sprzyjające im wady zastawek żylnych, a także już powstałe w naczyniach skrzepliny przyścienne. Wyniki tych badań pozwolą lekarzowi podjąć decyzję o stosownej w danym przypadku profilaktyce.